poniedziałek, 23 lutego 2015

Nie taka zielona, zimowa Zielonka

    W końcu uporałem się ze studiami. Zaliczyłem matematykę i nie będę już musiał więcej liczyć! Chyba, że będzie matematyka 2.0. Tak czy siak z granicami, całkami, macierzami i pochodnymi mogę się pożegnać. Miałem w zeszły weekend przejechać się kolejną prostą trasą, ale wtedy poprawiałem ćwiczenia i egzamin i okazało się, że nie zaliczyłem i musiałem uczyć się przez cały weekend. W poniedziałek napisałem kolejny raz i w końcu zaliczyłem. Teraz znowu będę miał w marcu zwykłe zjazdy i od czasu do czasu coś do nauki. Nie mam głowy do liczenia.

Tory prowadzące do Ząbek     

    Znacie Glinianki w Zielonce? To jedno z moich ulubionych miejsc, ale głównie wiosną i latem. Sporo osób się tam zbiera, ale teraz nie. Postanowiłem odwiedzić to miejsce, jadąc dłuższą trasą.

    Wygląda to tak: Targówek>Rembertów(las)>Zielonka>Glinianki>Las Drewnicki>Pustelnik(Marki)>Stanisławów Pierwszy>Białołęka. Razem 54 km i wstyd, że nie więcej, ale wcześniej jeździłem na rolkach :D

     I tak jestem średnio zadowolony. Mogło to być coś lepszego.
Ulica Zabraniecka. Po lewej stronie znajduje się siedziba Cyfrowego Polsatu.
Elektrociepłownia Kawęczyn

    Z powodu remontu torów musiałem objechać Rembertów lasem.







    Dojechałem do Zielonki w Gliniankach. Ile tam było kaczek :D Stawy zamarzły co mnie trochę zdziwiło. Kiedyś wydobywano tu odkrywkowo glinę, a potem zalali wyrobiska.

Ołoł

    Potem pojechałem przez las Drewnicki aż do początku lasu Markowego. Chciałem dojechać do pewnego miejsca zwanego Czarnym Jeziorem, które położone jest w tym pierwszym lesie. Między drzewami jest ukryta skrzynka do której mam współrzędne. Jako, że było sporo błota, to musiałem zrezygnować.

Droga numer 632

    Coraz wolniej jechałem. Prędkość spadała do 17 km/h. Dopiero jak dojechałem do Białołęki, to zauważyłem niskie ciśnienie w tylnym kole. Więc oto winowajca. Zmieniłem dętkę na trawie i pojechałem dalej. Zawiodłem się po raz kolejny na wentylach Presta. Od teraz kupuję tylko Schradery i Dunlopy.


    Nie wiem co napisać, więc na pożegnanie wstawiam zdjęcie sarn. Opuściłem się ze zwiedzaniem różnych miejsc. Może następnym razem pojadę do dęba Jana Kazimierza lub poszukam parę ukrytych skrytek. Właściwie to przy tym dębie znajduje się jedna.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz