niedziela, 8 maja 2016

Przekroczyć Zakroczym

    Tak, nazwa miejscowości Zakroczym pochodzi od słowa "przekroczyć rzekę". W bardzo młodej Polsce, w około 1065 roku, mieszkańcy mieli swoją osadę Kroczym bliżej Wisły. Z powodu powodzi przenieśli się nad skarpę i nazwali ją Zakroczym. To tereny należące do powiatu Nowodworskiego, które bardzo chcę zwiedzić w tym roku. Ostatnio tam pojechałem w październiku i opisałem dwie wycieczki. Tym razem wybrałem się, by zwiedzić gminę Zakroczym, czyli pojechałem na zachód za Nowy Dwór Mazowiecki.

Rzeka Narew
Wyszło 115,4 km. Przebieg:

Warszawa>Jabłonna>Rajszew>Skierdy>Suchocin>Boża Wola>Wólka Górska>Nowy Dwór Mazowiecki>Zakroczym>Wólka Smoszewska>Mochty-Smok>Trębki Stare>Jaworowo-Trębki Stare>Wygoda Smoszewska>Smoszewo>Emolinek>Trębki Stare>Henrysin>Trębki Nowe>Kroczewo>Strubiny>Smoły>Wojszczyce>Zaręby>Czarna>Wola Błędowska>Śniadowo>Falbogi Borowe>Błogosławie>Janowo>Wojszczyce>Swobodnia>Odpadki>Ostrzykowizna(Zakroczym)>Zakroczym>Nowy Dwór Mazowiecki


    Wyjechałem tradycyjnie z Warszawy szlakiem Golędzinowskim, a potem ulicą Modlińską aż do Nowego Dworu Mazowieckiego. Pojechałem w piątek, więc piszę z dwudniowym spóźnieniem z powodu studiów :-/. Wybrałem dosyć wietrzny dzień, bo miał wiać nieco mocniejszy wiatr z północy na południe, a właśnie w przeciwnym kierunku zaplanowałem kolejność zwiedzanych miejscowości. Na śniadanie zjadłem dwie nowe minipizze ze Stokrotki, co od niedawna sprzedają (brakuje w nich smaku, ale może zmienią), a podczas wyjazdu 4 batony. Po Nowym Dworze Mazowieckim od razu wjechałem do Zakroczymia.

Rynek w Zakroczymiu
    To małe miasteczko. Ma rynek, a na jego środku latarnię z Gwiazdą Wytrwałości. W 1831 roku przyznawano takie ordery za męstwo i polskość. Jest też i kościół, którzy leży tuż przy skarpie i można się do niego dostać przez bramę.

Kościół św. Krzyża z około 1550 roku. Miał mnóstwo remontów, zwłaszcza gdy obrócił się w ruinę w II WŚ, ale oryginalny kształt został zachowany.
    Nie dałem rady zmieścić cały kościół na zdjęciu, bo ma zbyt małą przestrzeń przed wejściem i jest otoczony drzewami, a za drzewami zaraz jest skarpa.

Brama do wejścia w teren kościelny.
    Po Zakroczymiu jechałem po dosyć dziwnie ukształtowanym terenie. Myślę, że to z powodu licznych twierdz. Przez chwilę zdarzyła się piaszczysta droga, a potem wyłożona gruzem, ale zaraz się skończyła.

Wciąż Zakroczym
    Zaraz zjechałem do lasu. To było niesamowite! Zjeżdżałem chyba po wąwozie lessowym. A może to też pozostałości po fortach?

Z górki!
Wólka Smoszewska
    W Mochty-Smok widziałem opuszczoną cegielnię, jednak nic ciekawego tam nie było. Zawróciłem i pojechałem trochę na północ i wtedy znów jechałem na zachód. Przeczuwałem słoneczną pogodę przez cały dzień, ale czasami słońce było zasłaniane przez dłuższy czas.

Jaworowo-Trębki Stare
    Teraz znów coś ciekawego zobaczyłem. Jadąc na zachód, po lewej stronie miałem dobry widok na horyzont, bo byłem na pagórku. Widziałem rozległe dalekie lasy i to musiał być Park Narodowy Kampinoski, a jeszcze dalej... wieżowce Warszawy! Uchwyciłem 7-letnią cyfrówką wieżowce Warszawy z odległości 40,8 km!

Powiększony widok. Koordynaty pstryknięcia zdjęcia: 52°26'00.17"N  20°30'17.92"E
    Po Smoszewie jechałem już na północ, a to oznaczało jazdę pod wiatr. Był dosyć denerwujący, ale jechałem przynajmniej 19-21 km/h. 

Do Emolinka
    Na drodze 62 były szerokie pobocza, a na nich namalowane znaki poziome C13/C16. Po niedługim czasie odbiłem w lewo.

Henrysin
    W Henrysinie objechałem X Fort Twierdzy Modlin, ale i tak go nie widziałem. Po Trębkach Nowych dojechałem do nadprogramowej miejscowości Kroczewo w powiecie Płońskim. Jest tam mapka ze szlakami rowerowymi, kościół i staw.

Kościół św. Jana Chrzciciela w Kroczewie.
    Z powrotem wróciłem do powiatu Nowodworskiego. Jechałem dalej na północ drogą polną i wtedy tereny zaczęły się już robić bardziej pagórkowate.

Strubiny
    Po małym lesie zastałem naprawdę ciekawy krajobraz w drodze do Smoły.

W oddali Smoły
    Co jakiś czas widziałem pomarańczowy Autosan. To autobus szkolny, który rozwoził po domach dzieci wracające ze szkoły podstawowej.

Zaręby/Czarna
    Modliłem się, żeby już dojechać do wsi Czarna. To byłby już północny kraniec, gdzie wracałbym z wiatrem.

Wieś Czarna, ale już za moimi plecami.
Ooo, szybko kręcące się wiatraki. Pewnie w nieznanej mi gminie Nasielsk.
    Śniadowo, Błogosławie, Janowo, Swobodnia i Odpadki przeszły z wiatrem. Zrobiłem jeszcze drugi przejazd inną drogą przez Zakroczym. Minąłem Biedronkę i przejechałem na drugą stronę drogi S7. Z drogi serwisowej miałem skręcić w lewo na drogę krajową, ale rozstawiono barierę betonową :-/. Zrobiłem mały objazd i wróciłem przez Modlin tą samą drogą. Mam jeszcze jedno zdjęcie pokazujące daleki obiekt i jest to Góra Radiowo w Warszawie z odległości 30 km, jednak zdjęcie w 5x zoomie wygląda kiepsko.

S7 w kierunku południa przy Zakroczymiu.
    Postanowiłem być leniwy i wróciłem pociągiem z Nowego Dworu Mazowieckiego. Następnym razem może pojadę w obie strony rowerem do sąsiedniej krainy i nałapię więcej kilometrów. Byle tylko nie wiało jak tutaj!

2 komentarze:

  1. Super wycieczka! Mazowsze jest bardzo fajne do wycieczek rowerowych :-)
    Mój rower jest niesprawny teraz i oglądam Giro w tv tylko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Mam nadzieję, że szybko ci naprawią rower, jeśli jest w serwisie :D

      Usuń