środa, 8 sierpnia 2018

Wiadomość

    Cześć. Od długiego czasu niczego tu nowego nie wstawiałem. Ostatni raz w którym wsiadłem na rower był w maju i dokładnie była to wycieczka w notce niżej. Nie jeżdżę, bo mam ciągle na głowie tę pracę inżynierską, która wykańcza mnie psychicznie. Na niczym innym nie jestem w stanie się skupić, bo mój umysł jest skoncentrowany tylko na tym. Zresztą na poprzednich wycieczkach, takich jak w lutym, marcu, kwietniu i maju czułem się niedobrze. Nieważne jakie widoki mijałem, przed oczami i tak widziałem korytarze uczelni, a zamartwiania się 24/7 nie umiem powstrzymać. To było 8 niespokojnych miesięcy i szykują się jeszcze 2.

    Tak czy siak, powrócę na dobre i to wydarzy się w jesień w tym roku, chyba, że obronę mi zrobią w styczniu, ale raczej będzie w listopadzie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz